piątek, 26 grudnia 2014

Wielkie gwiazdy w szczytnym celu -----


„Kalendarz Dżentelmeni” to projekt charytatywny, który do tej pory doczekał się już sześciu edycji. Jednym z jego znaków rozpoznawczych jest wydawana wraz z głównym wydawnictwem płyta, okazuje się przy tym, że jej poziom jest na tyle wysoki, że zasługuje ona na zdecydowanie więcej uwagi niż inne wydawnictwa muzyczne przygotowywane przy takich okazjach.
Już sam dobór muzyków, którzy zdecydowali się wziąć udział w projekcie, może imponować. Płyta „Prosto z serca: Kalendarz Dżentelmeni 2015” to aż dwanaście utworów zaśpiewnych nie tylko przez wokalistów młodszego pokolenia takich, jak Łukasz Zagrobelny oraz Marina Łuczenko, ale również przez aktorkę Alicję Bachledę-Curuś, znakomitego Tomasza Szczepanika i tak uznane gwiazdy polskiej estrady, jak Anna Jurksztowicz, Tatiana Okupnik, Alicja Majewska oraz Urszula Dudziak. Już same nazwiska robią wrażenie, warte podkreślenia są jednak również utwory wykonane przez artystów. Charakteryzuje je wyjątkowa łagodność i liryczność sprawiająca, że chęynie się do nich wraca.

środa, 3 grudnia 2014

IRA - akustycznie i w formie


Na polskiej scenie muzycznej istnieje przynajmniej kilka kapel, w przypadku których można mówić z przekonaniem, że upływające lata nie mają najmniejszego wpływu na możliwości tworzących je osób. Na miano to zasługuje między innymi grupa Ira – zespół, który zachwycał już w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Oczywiście, muzyka, której możemy słuchać sięgając po album „Akustycznie” różni się od tego, co zespół prezentował dwadzieścia lat wcześniej, trudno jednak utrzymywać, że zmiana rozczarowuje.
Ira nie zapomina o tym, że jest jednym z zespołów odpowiedzialnych za wygląd sceny rockowej w Polsce, w utworach z nowej płyty nie brakuje więc mocnego brzmienia. Po raz kolejny można jednak odnieść wrażenie, że tym, co jest naprawdę ważne dla muzyków są przede wszystkim teksty kolejnych utworów. Charakteryzuje je wyjątkowa wrażliwość i głębia, w ich interpretacji pomaga przy tym niemożliwy do zakwestionowania talent wokalisty. Płyta „Akustycznie” zawiera zresztą jeszcze jedną niespodziankę, jest nią bowiem film DVD o tym, jak powstawał krążek.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Klimat sjesty


Muzyka świata jest cyklicznym wydawnictwem, które co jakiś czas stara nam się przybliżyć klimaty muzyczne z bardzo różnych zakątków świata. Siłą rzeczy nie ma tutaj jednego wykonawcy, który byłby odpowiedzialny za wszystkie utwory znajdujące się na płytach. Jest to raczej wybór najciekawszych osób według kryterium ich najlepszego dopasowania do myśli przewodniej, czyli do tematu wydawnictwa.
    W tym przypadku mamy do czynienia z już dziesiątym wydaniem Muzyki Świata, która tym razem zabiera nas w miejsca, gdzie żywa jest tradycja sjesty, czyli specjalnego odpoczynku w godzinach południowych, kiedy jest po prostu za ciepło na pracę. Gdzie konkretnie przenosi nas ten album? Przede wszystkim do krajów hiszpańskojęzycznych z samą Hiszpanią na czele. W końcu to tam narodził się cały zwyczaj oraz jego cała otoczka związana z winem, muzyką i śpiewem. Oczywiście nie pozostajemy tylko tam, ponieważ obecnie sjesta jest znacznie bardziej popularna w krajach ameryki Łacińskiej i to stamtąd pochodzi przeważająca cześć utworów obecnych na płytach.
    W kwestii tekstów oczywiście nie powinniśmy spodziewać się za wiele, gdyż całe wydawnictwo powstało raczej jako zaproszenie do odczuwania klimatu, niż jego kontemplowania.

środa, 12 listopada 2014

Dyskretnie o miłości

Jessie Ware jest jedną z wielu piosenkarek popowych, które skupiają się głównie na śpiewaniu o miłości. W przypadku tego gatunku muzycznego bardzo trudno jest poszukiwać jakiejś specjalnej wartości dodatkowej, a próba znalezienia elementów wyjątkowych w twórczości artystki bardzo często kończy się na wymacywaniu brzytwy, którą dałoby się złapać. Nie można po prostu udawać, że pop to nie pop.
    Z drugiej strony, pop może być zagrany dobrze, albo może być zagrany źle. W tym wypadku mamy zdecydowanie bardzo dobre wykonanie muzyczne, o czym niech najlepiej świadczą znakomite wyniki sprzedaży płyty oraz jej poprzedniczki, debiutanckiego albumu Jessie Ware, który dosłużył się w naszym kraju statusu płyty platynowej, a poza jego granicami także zebrał bardzo pochlebne recenzje. Całość została wyprodukowana i nagrana w miejscu, które obecnie może się pochwalić najlepszymi producentami oraz studiami nagraniowymi. Chodzi naturalnie o Wielkie Jabłko, czyli Nowy Jork.
    Sam charakter płyty jest lekko melancholijny, chociaż ten klimat jest bardzo mocno napoczynany przez bardziej skoczne, czarne rytmy, które obecnie są bardzo modne i trudno sobie wyobrazić, by do sklepów trafiały płyty pop bez ich udziału.

wtorek, 4 listopada 2014

Violetta po raz kolejny


Największym zarzutem w stosunku do MTV w dzisiejszych czasach jest to, że ten kanał telewizyjny, który w swojej nazwie ma muzykę, w zasadzie w ogóle jej już nie pokazuje i skupia się niemal wyłącznie na głupich reality show. Rynek oczywiście nienawidzi pustki i w miejsce MTV, które zrejterowało ze sceny muzycznej, musiał pojawić się ktoś nowy, kto spełni role dostawcy muzyki i zacznie kreować gusta słuchaczy. Jedynym zaskoczeniem tutaj jest fakt, że został nim kanał dla dzieci, Disney Channel.
    Jedną z największych gwiazd kanału Disneya jest Violetta, tytułowa młoda piosenkarka, która miała się  stać w założeniu twórców stacji nową, latynoską i bardziej ugładzoną wersją Miley Cyrus. Udało się znakomicie, a prosty, energetyczny pop latynoski oferowany przez południowoamerykańska telenowelę stał się popularny także poza telewizorem. Dostajemy go właśnie pod postacią albumów Violetty.
    Prezentowany krążek jest muzyczną ilustracją trzeciego sezonu serialu. Znajdują się na nim utwory, które prezentowane były w części lub w całości w telewizji, ale nie brakuje tutaj także zupełnie nowych produkcji. I chociaż wszystkie piosenki są tutaj na jedno kopyto, trafiają one idealnie w gusta przeważnie młodych dziewczynek.

sobota, 1 listopada 2014

Powrót do korzeni na piątej płycie


Maroon 5 jest formacją znaną z tego, że bardzo często eksperymentuje. W najogólniejszym podejściu do ich twórczości można powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z ekipą grającą lekki rock, który ma na celu przede wszystkim przyjemne spędzanie czasu. Najlepszym przykładem tego jest piosenka Moves Like Jagger, która przyniosła im największą światową sławę. Pojawiają się w niej wysokie wokale podobne do stylu z lat osiemdziesiątych oraz rytmy, które dominowały na parkietach w dekadzie kolejnej.
    Duch eksperymentowania spowodował jednak, że w muzyce formacji pojawiało się coraz więcej różnych, często dość dziwnych wpływów. Czasami były to chórki, czasami klasyczne czarne rytmy, jeszcze kiedy indziej dużo było w nich muzyki elektronicznej, która u początków kariery zespołu była oczywiście obecna, ale bardzo mocno chowała się za dominującymi gitarami. Ku przerażeniu niektórych fanów, ostatnia płyta miała w sobie nawet inspiracje rapem.
    Najnowsza płyta, zatytułowana po prostu zgodnie z kolejnością wydania, jest silnym nawiązaniem do korzeni i nawet członkowie zespołu mówią, że ma być to powrót do pierwotnych brzmień, ale panowie nie byliby sobą, gdyby przynajmniej odrobiny nowości nie przemycili do utworów.

środa, 22 października 2014

Naprawdę ciekawy projekt komercyjny


Męskie granie jest naprawdę ciekawym projektem czysto komercyjnym, co zazwyczaj nie idzie w parze. Jeśli ktoś chce zarabiać, zabija warstwę artystyczną i pojawia się ktoś pokroju Donatana lub Czadomana. W tym wypadku pomysł polegał na stworzeniu cyklu koncertów muzycznych, w czasie których dobrze bawić mogliby się przede wszystkim mężczyźni, których nie interesują rzewne ballady o miłości, a samo wydzieranie się do mikrofonu także nie stanowi w ich rozumieniu prawdziwej muzyki. Od koncertów się  zaczęło, a obecnie możemy cieszyć się płytą mającą charakter klasycznej składanki wielu utworów.
    Na Męskim Graniu możemy usłyszeć naprawdę ciekawych artystów. Za największe gwiazdy płyty z 2014 roku uchodzą Artur Rojek, Loxtorpeda i Nowe Sytuacje. Wbrew pozorom i wbrew trochę mylącej nazwie, wcale nie brakuje tutaj kobiet. Cała trasa koncertowa reklamowana była w końcu twarzami Moniki Brodki i Kasi Nosowskiej. Mimo wszystko, najwięcej osób zainteresowanych jest utworami Grubsona oraz Wujka Samo Zło, którzy w naprawdę ciekawy sposób zaprezentowali się w konwencji, która na pewno nie jest dobrze do nich dopasowana.